tel. 18 264 12 42
e-mail:
muzeum_drukarstwa@mok.nowytarg.pl

Godziny otwarcia
poniedziałek - nieczynne
wtorek - piątek: 8:00 - 16:00
sobota: 9:00 - 14:00
niedziela: nieczynne 
wstęp bezpłatny

Ekspozycja stała

Najcenniejszym eksponatem w zbiorach Muzeum Drukarstwa jest płaska, typograficzna, stop-cylindrowa maszyna drukarska z napędem ręcznym z wiedeńskiej Schnellpressenfabrik Helbig & Müller datowana na 1848 rok, o numerze seryjnym 162. To unikatowy zabytek techniki, jedyny tego typu wczesny model pospiesznej maszyny drukującej zachowany do dnia dzisiejszego. Maszyna jest jedną z trzech do tej pory znanych i zachowanych egzemplarzy wyprodukowanych w fabryce Friedrich Helbig i Leo Muller w Wiedniu. Starszy model maszyn tego typu można zobaczyć w Deutsches Museum w Monachium. Drugi egzemplarz według nie potwierdzonych źródeł znajduje się w Izraelu. 

Rozwiązania techniczne tu zachowane wyróżniają się prostotą i niezawodnością – trwałością w użytkowaniu. Mówimy tu o przekładni zębatej o prostych zębach wykonanych z drewna, czy też śrubach montażowych korpusu w kształcie stożka – każda śruba była dedykowana tylko do jednego otworu. Świadczy to o wielkim kunszcie jej konstruktorów. Ciekawa jest również historia tego unikatowego egzemplarza. Pierwszym miejscem pracy maszyny była prawdopodobnie drukarnia krakowska, co nie dziwi, wziąwszy pod uwagę, że fabryka Helbig & Müller dostarczała swoje produkty głównie do zakładów cesarstwa austriackiego. Pod koniec XIX wieku maszyna znajdowała się w drukarni Aleksandra Słomskiego. W 1898 roku mistrz sztuki drukarskiej Ignacy Borek, który praktykował u Słomskiego, otworzył przy nowotarskim Rynku pierwszą na Podhalu drukarnię, podejmując odważną decyzję o przeprowadzce na prowincję. Do swojego zakładu sprowadził z Krakowa wiedeńską maszynę, która wówczas była już nieco anachroniczna, bo wciąż napędzana ręcznie. Logistyczne przedsięwzięcie, jakim było przewiezienie maszyny do Nowego Targu, opisała „Gazeta Podhalańska”:Maszyna drukarska przyjechała na Podhale z niebyle jakim triumfem, bo jechała na furmankach z Chabówki, ponieważ kolei do miasta jeszcze nie było! Z podziwem patrzyli na nią nasi poczciwi gazdowie, widząc jej ogromne koło i rozpowiadali sobie po cichu, że to chyba sam „Jancykryst” niedaleko i że grzeszne dusze góralskie na tym kole piłować będzie. Z niewielką więc ufnością przyjęło nasze Podhale takie cudaczne wynalazki. 

Drukarnia Borka przechodziła różne koleje losu. Przed pierwszą wojną światową prosperowała w miarę dobrze, drukując na potrzeby rynku lokalnego wszelkie druki ulotne: odezwy, ogłoszenia, papiery firmowe, afisze reklamowe, bilety wizytowe, a nawet etykiety na piwo z browaru nowotarskiego, broszury i książki, a także efemerycznie ukazujące się pisma: „Podhalanin” (1898–1900) czy „Gazeta Podtatrzańska” (1903– 1905). Ignacy Borek zmarł w 1905 roku w wieku 38 lat. Podobnie jak wielu drukarzy chorował na gruźlicę. Po jego śmieci firmę prowadziła jego żona Eleonora (1878–1963). Założyła filię drukarni w Zakopanem, która tłoczyła np. radykalno-narodowe jednodniówki Adama Czerbaka, takie jak „Lewica Zakopiańska”. Od początku istnienia drukarnia aktywnie włączała się w życie codzienne miasta i była propagatorem polskości, oświaty i kultury. W 1913 roku z inicjatywy dra Jana Bednarskiego powołano Podhalańską Spółkę Wydawniczą, która finansowała i wydawała m.in. „Gazetę Podhalańską”, najważniejsze opiniotwórcze czasopismo Podhala, Spisza i Orawy, które odegrało także istotną rolę w akcji plebiscytowej na rzecz przyłączenia do Polski części Spisza i Orawy. Od 1913 roku zakładem kierował brat Eleonory, Walerian Ostrowski (1886–1963), który w 1927 roku drukarnię odkupił i zmienił jej nazwę na Drukarnia Podhalańska. W czasie II wojny światowej zakład działał pod zarządem niemieckiego okupanta. Syn Waleriana, Jerzy Ostrowski, drukował konspiracyjną prasę podziemną, za co został wywieziony do Auschwitz, gdzie zginął w 1942 roku. 

Po II wojnie światowej, w marcu 1947, roku drukarnia została upaństwowiona i działała w ramach Spółdzielni „Turbacz”, a następnie jako Zakład Graficzny Podhalańskich Zakładów Przemysłu Terenowego. W 1966 roku maszynę drukarską, wówczas wciąż sprawną, ale już nieużywaną, planowano oddać na złom. Dzięki inicjatywie Czesława Pajerskiego, kustosza Muzeum Podhalańskiego PTTK Oddział „Gorce”, i drukarzy: Stanisława Guzika, Kazimierza Pajerskiego oraz Mariana Watychy maszyna przeniesiona została na ulicę Szaflarską jako eksponat muzeum. W 1974 roku zorganizowano dużą wystawę z okazji 500-lecia drukarstwa i 75-lecia Drukarni Podhalańskiej. Wówczas przeniesiono maszynę na ulicę Sobieskiego do nowej siedziby Muzeum Podhalańskiego, a od 2003 była eksponowana w Ratuszu. Obecnie znalazła swoje miejsce w utworzonym w ramach projektu Muzeum Drukarstwa. 

W 2020 roku, dzięki realizacji projektu „Łączą nas zabytki techniki Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu i Muzeum Papieru Czerpanego w Ludrovej” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i budżetu państwa za pośrednictwem Euroregionu "Tatry" w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska — Słowacja 2014- 2020 przeprowadzono prace konserwatorskie, które przywróciły maszynę Helbig & Müller do dawnej sprawności technicznej. Prace konserwatorskie wykonywał Janusz Karpiński i Eryk Woźniak. 

W muzeum odtworzono dawną oficynę drukarską na wzór prowadzonego od 1898 roku zakładu Ignacego Borka z oryginalnymi maszynami. Na ekspozycji obok unikatowej maszyny Helbig & Müller można zobaczyć inne maszyny pochodzące z nowotarskiej drukarni: działającą maszynę typu "Boston" z 1904 roku oraz dwie maszyny do cięcia papieru metodą nożową. Służyły one do obcinania lub rozcinania stosu arkuszy oraz do przecinania arkuszy podczas oprawiania w introligatorstwie. Pierwsza z maszyn pochodzi z przełomu XIX i XX wieku i nadal jest sprawna.  Maksymalna szerokość wykrojonego arkusza to 51 centymetrów, a długość to 47centymetrów. Maszyna jest napędzana ręcznie. 
Druga z maszyn do cięcia papieru to austro-węgierska maszyna praskiej firmy Gottlieb Haase Sohne [gotlib hase zune] z XIX wieku. Maszyna została wykonana z żelaza i jest napędzana ręcznie. Na ekspozycji znajduje się ponadto szafa zecerska pochodząca z dawnej drukarni Ignacego Borka ze specjalnymi kasztami na czcionki oraz inne meble będące dawniej elementami wyposażenia tejże drukarni. 

Na wystawie stałej można również zobaczyć maszynę Schelter & Giesecke. To maszyna  dociskowa z napędem mechanicznym, służąca do druku typograficznego, czyli wypukłego. Pochodzi z XIX wieku i została wyprodukowana w fabryce Schelter & Giesecke w Lipsku. Proces druku rozpoczynał się od zamocowania przez drukarza formy drukarskiej na pionowej płycie formowej, a następnie nałożenia farby do kałamarza farbowego. W procesie druku maszynista stał w przedniej części maszyny, którą włączał lub zatrzymywał przesuwając niewielkie metalowe sprzęgło znajdujące się z lewej strony maszyny. Maszyna była napędzana silnikiem pierścieniowym, umieszczonym w jej tylnej części, który wprawiał w ruch tygiel dociskowy oraz wałki nanoszące farbę na nieruchomą formę drukarską. Druk odbywał się w pionie. Tygiel dociskowy wykonywał ruch wahadłowy, dociskając arkusz papieru do formy drukowej pokrytej farbą, dzięki czemu powstawała odbitka. Maszyna umożliwiała druk formularzy, zaproszeń, biletów czy innych niewielkich druków okolicznościowych. Pozwalała na druk barwny, ilustracyjny, a ponadto służyła do wytłaczania w papierze wypukłych znaków oraz sztancowania, czyli wykrawania z arkusza papieru, kartonu lub tektury pożądanego kształtu przy pomocy wykrojnika. Maksymalny format druku przy użyciu tej maszyny to B3, czyli około 35 cm na 50 cm. Wydajność maszyny dochodziła do 600 arkuszy na godzinę. Eksponowany w muzeum egzemplarz nie jest kompletny i nie można go uruchomić.

W zbiorach muzeum znajdują się również liczne akcydensy oraz druki ulotne przechowywane wpierw w Muzeum Regionalnym Ziemi Nowotarskiej, a później Muzeum Podhalańskim im. Czesława Pajerskiego w Nowym Targu. Obecnie zbiory te umieszczono w nowo powstałym archiwum w Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu przy ul. Jana III Sobieskiego 4, gdzie są przechowywane w sposób bezpieczny i zgodny ze standardami muzealnymi. Zbiór 5 tysięcy afiszy, druków reklamowych i informacyjnych, druków różnych, zaproszeń i rękopisów można zobaczyć w utworzonym archiwum cyfrowym w ramach projektu „Łączą nas zabytki techniki Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu i Muzeum Papieru Czerpanego w Ludrovej” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i budżetu państwa za pośrednictwem Euroregionu "Tatry" w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska — Słowacja 2014- 2020. Archiwum udostępnione jest on-line dla szerokiego grona odbiorców na stronie internetowej Muzeum Drukarstwa.